Wspomnienia i plany

Strona główna » Wspomnienia i plany

Przeglądałam ostatnio mój profil na Google plusie i aż żal mi się zrobiło, że to wszystko wkrótce przepadnie. Zrobiłam tam coś na wzór pamiętnika i szkoda mi się go pozbywać. Co prawda mogę sobie zabrać zdjęcia, tylko po co. Mam je w zarchiwizowane na dysku. Chodzi jednak nie tylko o same fotki, ale o ich kolejność, opisy robione na bieżąco, myśli przerzucane pod wpływem chwili. Jak to w pamiętniku. Szmat czasu. Wspomnienia. Pewnie za kilka lat już mało kto będzie pamiętał, że istniało takie medium społecznościowe jak google plus... Tak już to bywa. Wszystko do przodu. I tylko takie "akcje" skłaniają do spojrzenia na chwilę wstecz.

A wracając do codzienności, muszę ogarnąć prezenty na sobotnie urodziny bratanka. Trzeba by nabyć jakieś klocki lego, których jest miłośnikiem, oczywiście po wcześniejszej konsultacji co już ma lub też dostanie, żeby nie powielić prezentów. Mojemu dziecku raz się zdarzyło dostać od dwóch osób to samo... Przykra sprawa i dla obdarowanego i dla darczyńców. Coś jak wyskoczyć na prestiżowej imprezie w takiej samej kiecce jak inna babka ;) Do tego dorzucę jakieś słodycze i może coś z ciuszków np. takie świete i trwałe Mayoral ubranka. Kwiaty byłyby mocno nie a'propos więc odpadają. Ewentualnie jakiś mały samolocik lub helikopter, bo dzieciak jest miłośnikiem pojazdów latających. Oczywiście nie zdalnie sterowanych, bo jest na nie za mały i bałabym się, że zrobi sobie krzywdę. Ale lubi biegać po domu z wyciagniętą rączką i "latać" samolotem.

Przy okazji zakupów muszę sobie kupić lepszą lampkę rowerową. Wracałam ostatnio do domu dość późno, po ciemku i okazało się, że na nieoświetlonej drodze moja lampka nie zapewnie komfortu jazdy. Jest za słaba i świeci zbyt blisko. Potrzebuję coś zdecydowanie mocniejszego.